Wojciech Kajtoch Homepage





Wstęp

Introduction to Solaris

Historia Literatury Polskiej

Historia Literatur Obcych

Językoznawstwo Prasoznawcze

   Fan i Idol
   Problem warunków...
   Czasopisma...
   Rola języka
   Jezyk graczy
   Młodzież edukuje..
   Świat prasy...
   Co to jest zin?
   Językowy...


O Poezji

Życiorys

Spis Publikacji
Wojciech Kajtoch

Fan i idol w Bravo - o pewnych wzorcach zachowań


Dwutygodnik Bravo, (polska wersja czasopisma niemieckiego) wydawany jest od 1991 r. przez koncern H. Bauera, ostatnio w nakładzie 700 tys. egz. (20% zwrotów) ***1/. Zatem pokaźna liczba młodych czytelników ***2/ zdążyła się już zapoznać i nadal się zapoznaje z wzorami osobowymi prezentowanymi na jego łamach. Jeśli oceniać ich ważność wedle frekwencji rzeczowników, przymiotników i aksjologicznie nieobojętnych liczebników najczęściej tu spotykanych (na próbę ok. 45000 wyrazów (właściwie słowoform) m.in.: 122 - fan (fanka), 107 - chłopiec (chłopak), 102 - dziewczyna, 77 - pierwszy, 69 - dom, 64 - nowy, 58 - zespół [muzyczny], 55 - płyta, 50 - piosenka, 48 - film, 44 - koncert, 39 - singiel, 36 - muzyka, 36(+10) - gwiazda (gwiazdor, idol), 35 - przebój, 34(+2) - hit (hicior), 34 - występ, 32 - wokalista (wokalistka), 30 - nowość, 29 - szkoła, 26(+9) - koleżanka (kolega), 28 - ojciec (tato), 21 - mama, 20 - mężczyzna), młody człowiek dowie się z tego pisma jak - zdaniem redakcji - należy zachowywać się w szkole, w domu, wśród rówieśników, na czym polega bycie chłopcem i dziewczyną, ale przede wszystkim o tym, jakie są wzorce bycia odbiorcą przemysłu muzycznego (lub filmowego) - jak naprawdę być fanem.
Jeśli ograniczyć się do spraw związanych z muzyką (bo można być wielką fanką dobranocek jak w dzieciństwie Natalia Kukulska, fanką futbolu czy fanem- chuliganem - tj. kibicem piłkarskim pewnego typu) słowo fan, ma dwie znaczeniowe odmiany. Po pierwsze oznacza miłośnika muzyki danego gatunku ( fani elektronicznych rytmów; fani hip hopu, fani ostrego grania) po drugie - uczestnika zbiorowości dwojakiego rodzaju; rzadziej - jednej z subkultur młodzieżowych (,,Straight Edge to filozofia życiowa, a nie jakaś przejściowa moda'', oświadcza jeden z przybyłych na koncert młodych fanów; do Warszawy zawitał jeden z najpopularniejszych punkowych zespołów ostatnich lat, The Offspring. [...] Dwa i pół tysiąca fanów przyjechało z całej Polski zobaczyć swoich idoli), częściej - grupy swoiście „kibicującej” danemu artyście lub zespołowi (Jestem fanką Marilyn Manson i grupy Oasis; List fana zespołu O.N.A) ***3/.
Cechy, swoiste zachowania tej grupy (czy raczej lansowanego na łamach Bravo jej wzorca) będą dla nas szczególnie interesujące.
Przede wszystkim jest to zawsze grupa spora: (miliony amerykańskich fanów Backstreet Boys, występ w Atlancie przed 3 tys. fanów; chłopcy zagrali w sumie 50 koncertów, występując przed ponad 8000000 zachwyconych fanów; spora rzesza fanów, tłum fanów;). Stopień jej spoistości jest dość niski, aczkolwiek fani powinni dążyć do zacieśnienia wzajemnych kontaktów, nawiązując (za pośrednictwem Bravo) korespondencję, wykorzystując Internet oraz zakładając fan kluby (na 66000 słowoform - fan club (+FC) - 19 (+ 4)). Istnieją wszelako okazje dla szczególnej mobilizacji: koncert (Na tym koncercie stawiło się ponad 10 tysięcy fanów), głosowanie na listę przebojów (Wierni fani Kelly Family zadbali, aby zwariowana rodzinka nie straciła na popularności (16,3 % głosów), wszelkie okoliczności niepomyślne, jak na przykład wiadomość o niewydaniu nowej płyty (Po ukazaniu się informacji w „Bravo” nasi kochani fani przypuścili na firmę płytową prawdziwy szturm. Wysłali setki listów z protestami. W wielu z nich dawali ujście swojej wściekłości, w wielu wyrażali swe ogromne rozczarowanie.) czy pobiciu idola ***4/ (Po pobiciu Andrzeja oburzeni fani pisali nie tylko do naszej redakcji, ale również do jego domu) - nawiasem mówiąc, w wyjątkowych wypadkach, fani mogą być niebezpieczni ( leją się [...] fani jednej kapeli z fanami innej; Naporu fanów nie wytrzymało kilka szyb salonu płytowego.).
Jako grupa fani mają okazję zaistnieć także w okolicznościach pomyślnych: gdy ukaże się płyta ulubieńców i będzie można ją kupić (Wiadomość, która z pewnością ucieszy fanów: w marcu ukaże się najnowszy krążek „666”; Luty będzie szczęśliwym miesiącem dla fanów grupy Turbo. Oto bowiem ukaże się kompaktowa edycja klasycznej płyty "Kawaleria Szatana".), powstanie nowa piosenka (polscy fani jako jedni z pierwszych w Europie mogli poznać piosenki z najnowszego albumu Kelly Family), ale szczególnym wydarzeniem jest koncert: wymarzonym, długo wyczekiwanym (Nareszcie polscy fani będą mogli obejrzeć na żywo The Kelly Family. [...] No i doczekaliśmy się! Kellysi zawitają po długiej przerwie do Polski.), którego ziszczenie się wymaga niekiedy od zainteresowanych sporego wysiłku (Polscy fani nie mogli, niestety obejrzeć zespołu w Polsce. Większość z nich udała się więc do czeskiej Pragi), ale opłacalnego, gdyż po koncercie . Wszyscy wychodzili z wypiekami na twarzy, ale szczęśliwi z przeżytej przygody.
Misterium koncertowe - bo inaczej trudno koncert opisywany w „Bravo” nazwać - jest niesłychanie silnym przeżyciem zbiorowym, polegającym na doznaniu tylko metaforycznie opisywalnych, gwałtownych, zmysłowych i emocjonalnych (lecz ani nie intelektualnych, ani nie estetycznych) wrażeń. Mowa m.in. o: zdenerwowaniu (fani ulegli nerwowej atmosferze oczekiwania), szaleństwie (Wielbicielki szaleją; gdy odezwały się pierwsze dżwięki ostatniego hiciora [...] publiczność oszalała), hipnozie (fioletowo-różowe światła oświetlały zahipnotyzowaną publiczność ), hipnotycznym transie (Kapela [...] wprawia fanów w szalony, taneczny trans swoim hipnotycznym brzmieniem), elektryzowaniu (Następny kawałek, równie dynamiczny jak pierwszy, pozytywnie naładował publiczność), wysokiej temperaturze (publiczność [...] reagowała wspaniale. A do czerwoności rozgrzała ją godzina spędzona z największymi hitami TSA), zachwycie (wprawiając publiczność w zachwyt.), ekstazie (publiczność ogarnęła ekstaza.), czymś tak miłym, że aż strasznym ( ,,Another World'' - tylko utrzymywał niesamowitą atmosferę) i czymś tak wspaniałym, że opisać tego nie sposób ( Nie musimy chyba opisywać reakcji dziewczyn na widok Paddy'ego i Angelo.). Zdarza się niekiedy dłuższa charakterystyka zachowań publiczności: czterej kumple łoją na instrumentach jak opętani, doprowadzając publiczność do szaleństwa surowym, hardcore'owym brzemieniem: fani pogują w amoku lub skaczą ze sceny prosto w tłum. Jazda na maksa!
Wrażenia owe łączą się z odczuciem kontaktu z idolem poprzez współuczestnictwo w jego poczynaniach (Fani śpiewali razem z Johnem; Loona tańczy bailando z tłumem fanów; Maite nagle zamilkła i pozwoliła śpiewać publiczności), zewnętrzne upodobnienie się do niego ( Nie zabrakło także słynnej szkockiej spódnicy w kratkę Paddy'ego (szkoda, że wokalista nie widział fanki ubranej dokładnie tak samo jak on)), poddanie jego woli (dwa tysiące fanów tańczy wsłuchując się w odlotowe komendy MC Sammy'ego), stanie się bezpośrednim przedmiotem jego działań (Gil pozdrawia fanów; tancerki pokazują fanom... ...jak należy tańczyć letni hit "Bailando"; Barby wyszła do fanów w długiej, aksamitnej sukni; Paddy śpiewał dla polskich fanek).
Ze swojej strony, idole bawią swych fanów (urządzają czadową zabawę koncertową; porywają fanów do zabawy), dają im prezenty (Jest to świąteczny prezent dla naszych fanów [o płycie]), a zwłaszcza uwielbiają (na koncercie i nie tylko) ich zaskakiwać ( Wykonawcy chcą zaskoczyć fanów zwariowanymi pomysłami i oryginalnym wyglądem; O tym, że Paddy lubi zaskakiwać publiczność, wiedzą wszyscy. Tym razem ulubieniec dziewczyn miał na głowie zabawną czapeczkę; szykujemy niespodziankę dla naszych fanów), intrygować ( Nazwa grupy 666 (liczba szatana) od dawna intryguje wielu fanów), zaciekawiać (nazwa, która ma jedynie wzbudzać ciekawość publicznośći), szokować (Reszta piosenek z naszej płyty będzie na pewno niezłym szokiem dla fanów). Wydaje się także, że istniejąca w czasie występu łączność fana z idolem opierać się może na erotycznej fascynacji (Oczarowane fanki wsłuchiwały się w piosenkę [...] śpiewaną przez ich ulubieńca; B. Witched oczarowują angielskich fanów; Swoim subtelnym, namiętnym głosem fanów uwodzić będzie Kasia Kowalska.).
Zbiorowości fanów przysługiwać mogą także pewne inne cechy psychologiczne i etyczne, takie jak wierność i narodowa duma. Świadectwem ich jest następujący list młodej fanki:
Kocham Kellysów!!!
"Czy jeszcze kochacie Kellysów?" Bez urazy, Redakcjo, ale ten artykuł w Bravo nr 15 obraża wielu fanów Kelly Family. Niesłusznie uważacie, że czescy fani są lepsi od nas. Opisujecie koncert w Czechach i tak komentujecie to wydarzenie: "Jak widać w Czechach entuzjazm jest wielki, jak u nas przed laty. Na tym koncercie stawiło się ponad 10 tysięcy fanów. (...) Fani śpiewali razem z Johnem". W tym artykule stwierdzacie, że czescy fani bardziej kochają Kellysów, a ja uważam, że tak nie jest. Byłam na koncertach KF i moim zdaniem nasi fani są naprawdę wspaniali, a już na pewno nie są gorsi od Czechów. (...) . Myślę, że każdy człowiek, który kiedyś był fanem KF, a teraz się ich wypiera, jest tchórzem i boi się sprzeciwić opinii ogółu

Miał on kontynuację w następnych numerach - Chciałabym nawiązać do listu Agaty (BRAVO 22), dotyczącego Kelly Family. Zgadzam się z nią, że [...] polskie fanki są bardzo wierne swoim idolom. Od czterech lat jestem wielbicielką KF, mam 19 lat i wcale się tego nie wstydzę. Chciałabym, aby wszyscy fani tej rodzinki byli tak odważni jak ja. Kellysom byłoby przykro, gdyby dowiedzieli się, że mają pseudofanów. - zapewniała inna wielbicielka. Również wątek „narodowej dumy” ma przedłużenie w innych tekstach (o stronie internetowej BSB: Muszę przyznać, ze zaskoczyło mnie to, iż strona, którą zrobiła Polka dla polskich fanów powstała w języku angielskim), ale ostatecznie ma mniejsze znaczenie.
Wedle wskazań powyższego wzorca (fanów jako zbiorowości) należy więc głównie chodzić na koncerty, kupować Bravo oraz płyty, być z tego dumnym i czynić to jak najdłużej - sądzę, że merkantylne, reklamowe znaczenie lansowanego modelu jest jasne.
Jeśli natomiast spojrzeć na proponowany wizerunek fana - jako jednostki, należy odnotować, że wedle redakcji powinien on nieustannie interesować się swoimi idolami. Przede wszystkim zbierać informacje o nich (Angela i Maria są naszymi największymi fankami w Kanadzie. Zbierają wszelkie wycinki prasowe na nasz temat, a także mają kolekcję wszystkich plakatów i artykułów umieszczanych w BRAVO) - najlepiej, widać, czerpane z omawianego pisma, po drugie - dążyć do bezpośredniego kontaktu i otrzymania jakiejś pamiątki, najczęściej autografu ( Nawet w Grecji fanki odnalazły Kasię; Fani rozpoznają swych ulubieńców i proszą ich o autografy Zakręcona Reni jest często zaczepiana przez fanów, którzy koniecznie chcą mieć z nią zdjęcie.), po trzecie - choć bywa to niełatwe - uczestniczyć w życiu prywatnym gwiazdy (Mel B. Wyszła za mąż za swojego chłopaka Jimmy'ego. Fani oblegali mały kościółek w miejscowości Little Marlow już na dzień przed tym niezwykłym wydarzeniem. Niestety, żaden z nich nie został wpuszczony do środka.). Kontakty z idolami pozwalają także na zaspokojenie istotnych potrzeb o charakterze egzystencjalnym, jak dowodzi ta oto wzruszająca historia: Kilkunastoletnia dziewczynka nie mogła pójść na koncert Kelly Family o własnych nogach. Przyjechała na wózku inwalidzkim razem z rodzicami. Dla niej, podobnie jak dla innych fanów, koncert popularnej rodzinki to jednocześnie spełnienie marzeń i wielkie wydarzenie, którego nie można przegapić). Bywają nawiązywane także platoniczne więzi miłosne. Przy ich okazji zaobserwować można pewną równorzędność obu partnerów: idola i fana, bo choć proponowany model wzajemnych stosunków zakłada ogromną przewagę pierwszego z nich (Ze względu na artystę należy mieć szacunek dla jego fanów), to bywa że i idol musi się liczyć z fanem.
Owszem, zdawkowo brzmią kwestie „gwiazd” deklarujących zainteresowanie odbiorem swojej nowej płyty (mam nadzieję, że piosenka spodoba się fanom), bliższym kontaktem z fanami (Cieszymy się, że będziemy mogli pojechać tam [tj. do Dysneylandu] z fanami; Marzy o tym, aby osobiście podziękować wszystkim fanom za wsparcie) - w omawianym przypadku chodzi o rzecz poważniejszą. Temat Czy gwiazdy mogą kochać? stał się głównym wątkiem jednego z uwzględnionych w badaniach numerów pisma i jest - jak się zdaje - nader istotnym przy budowaniu wizerunku „idola-gwiazdy”. Czyni mianowicie z niego swego rodzaju nadczłowieka, który dla dobra innych musi czegoś się wyrzec - a jest to obraz zgodny zasadniczo z dobrze znanym młodzieży szkół średnich romantycznym stereotypem artysty.
Dokładnie, ze strachu, żeby nie zaszokować fanów wiele gwiazd utrzymuje swoje związki w tajemnicy, niekiedy żąda tego manager. Reakcja publiczności dowiadującej się o związku bywa gwałtowana (Gdy okazało śle, że Nick ma stałą dziewczynę, wiele fanek płakało i nie mogło w to uwierzyć; Wiele fanek BSB zszokowało to i rozczarowało), prawdziwa miłość jednak z reguły zwycięża (Inne [fanki] znów uznały za przejaw odwagi takt, że przyznał się do swojego związku. Tylko niektóre życzyły mu szczęścia) i szczęśliwie trwa ( Zakochani trzymali się za rączki, wymieniali czułe spojrzenia i całowali się przy wszystkich. Fani reagowali przeważnie ze zrozumieniem. [...] Amanda dostawała nawet pozdrowienia i prezenty dla A.J.-a - od fanek BSB! ). W tak szanującym problematykę erotyczną czasopiśmie jak Bravo (na 66000 słowoform: miłość - 82, kochać - 59) nie może być bowiem mowy o klęsce miłości z powodu fanów, których wizerunek wiele wówczas by stracił.
Dziwi natomiast fakt następujący: tylko z rzadka gwiazdy „Bravo” pragną kontaktować się ze swoimi miłośnikami przede wszystkim za pomocą swej sztuki. Do wyjątków należą deklaracje w rodzaju:
Dzień w dzień fani wystawali przed hotelami, w których mieszkałem, i czegoś ode mnie chcieli. Myślę, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, jaka to udręka. [...] Bravo: Czego właściwie oczekujesz od swoich fanów, skoro nie chcesz, żeby wystawali przed hotelami?
Robbie: Chciałbym, żeby moje piosenki znaczyły dla nich tyle samo, co dla mnie, i żeby spodobał się im mój album.
albo:
KASA pragnie mieć jak najlepszy kontakt ze swoimi fankami, ale jeżeli chodzi o jego życie prywatne, to stawia sprawę jasno: "Z fankami lubię mieć przyjacielskie stosunki, lecz chciałbym, żeby lubiły mnie ze względu na moją muzykę, teksty i osobowość, a nie dlatego, że się we mnie kochają".
*

Przyczyny tego stanu rzeczy tkwią w istotnej słabości dwutygodnika jako pisma muzycznego. By poważnie potraktować problematykę nie muzyków a muzyki i propagować atrakcyjność idoli, wskazując na wartości, obcować z którymi można za ich sprawą - trzeba w ogóle doceniać problematykę wartości estetycznych i innych. Tego zaś w Bravo nie znajdziemy. Może o tym świadczyć poniższa analiza statystyczno- semantyczna przykładów słownictwa ***5/ najczęściej służącego na tych łamach określaniu muzycznych bohaterów, dzieł i zjawisk (a także ich cech charakterystycznych oraz powiązanych z nimi wartości). Nie wziąłem przy tym pod uwagę typowych produktów przemysłu muzycznego - stąd brak w zestawieniu wyrazów: płyta (na 66000 słowoform - 103), album (- 70), singiel (- 47), jako że o ich estetycznych walorach decyduje głównie nagrana na nich muzyka.
Wstępnie słownictwo to podzielić można na dwie grupy: słownictwo tradycyjne, używane powszechnie przy omawianiu zagadnień muzycznych (I) oraz słownictwo raczej swoiste dla Bravo i innych pism młodzieżowych (II), a następnie - na dalsze podgrupy wydzielone w zależności od materii, którą najczęściej określają. Otrzymamy następujący podział:

IA: muzyk i jego cechy: zespół (100 [8]), wokalista {-tka} (59 [7]), artysta {-tka} (33 [7]), mistrz (3), piosenkarz {-arka} (12 [1]), wykonawca {-czyni} (20), kompozytor {komponować} (7[7]), talent (6), Razem: (237 [30]);
IB:
jego czynności i ich efekty: śpiewać {śpiew} (40 [10]), sukces (24[3]), zagrać {grać, granie} (20), kariera (15), głos (3[2]), szansa (3), Razem: (106 [15]);
IC:
dzieła: koncert (81[2]), piosenka (80 [14]), występ {występować} (61[1]), muzyka {oraz muzyczny (23)} (56 [13]) , przebój {przebojowy} (43[7] - w tym 37: lista przebojów), utwór (34[3]) , wersja (25 [14]), nagranie (18 [1]), wykonanie (12), kompozycja (7[4]), rewelacja (4 [1]), Razem: (444 [60]);
ID:
estetycznie ważne elementy i cechy dzieła: rytm {rytmiczny} (28[2] - w tym 8 razy współtworzy peryfrazę nazwy stylu ), brzmienie (16[8]), dźwięk (13[3] - w tym ścieżka dźwiękowa: 6), styl (6), Razem: (63[13]);
IE:
reakcja i stosunek odbiorców: słuchać (11[1]); Razem: (11 [1]);

IIA:
muzyk i jego cechy: gwiazda{gwiazdor, supergwiazdor, supergwiazda, megagwiazda} (48[20]), chłopiec {chłopak} (36 [19]), kapela (34[1]), dziewczyna (33[16]), idol {idolka}(20 [1]), kolega (4), koleś (4[4]), koleżanka (7), kumpel (8[8]), facet (4[3]), boysband {band} (4[1]), przystojniak (4[4]), załoga (1[1])), Razem: (207 [78]);
IIB:
jego czynności i ich efekty: wokal (3[3]), Razem: (3[3]);
IIC:
dzieła: hit {superhit, megahit, ekstrahit} (43[11]), hicior, (7[7]), kawałek (41[19]), trasa {zwykle: trasa koncertowa} (23[6]), numer (14[4]), [to] granie (3[3]), materiał (3), projekt (6), Razem: (140 [50]);
IID:
estetycznie ważne elementy i cechy dzieła: klimat{klimatyczny} (18 - w tym 3 razy współtworzy metonimiczną nazwę stylu [7]), nastrój{nastrojowy}(4[4]), Razem (22 [11]);
IIE:
reakcja i stosunek odbiorców: zabawa{bawić się} (36[14]), szaleństwo (7 [7]), jazda {jazda na maksa} (2[2]); Razem (45[23]);

W sumie:
A I i II (muzyk i jego cechy) - (444[108]),
B I i II (czynności muzyka i ich efekty) - (109[18]),
C I i II (dzieła muzyczne) - (584[110]),
D I i II (estetycznie ważne elementy i cechy dzieła) - (85[24])
E I i II (reakcja i stosunek odbiorców) - (56[24])
Całość I (słownictwo stosowane powszechnie) - (861 [119])
Całość II (słownictwo „młodzieżowe”) - (417 [165])

Ograniczam się więc zasadniczo do rzeczowników i najważniejszych czasowników. Zaznaczam, że obliczona na próbie 66000 słowoform frekwencja, podana w nawiasach okrągłych, dotyczy tylko wypadków użycia danego słowa w związku z problematyką muzyków i muzyki (nie interesuje mnie np. wyraz chłopiec, gdy mowa o każdym nastolatku, lecz wtedy, gdy oznacza on muzyka), jest ona podana łącznie (tj. bez zróżnicowania na rodzaj i często wraz z wyrazami pochodnymi). W nawiasach kwadratowych podano ilość tych szczególnych wypadków, gdy interesujące nas wyrazy występują z dodatkiem wyraźnie wartościujących estetycznie określeń. Na przykład zapis „numer (14[4])” oznacza, że słowa numer użyto 14 razy w tym 4 razy z dodatkiem określeń w rodzaju: hitowy, nastrojowy, szybki, superszybki, a zapis „hicior (7[7])” - że słowo hicior wystąpiło 7 razy i wszystkie użycia, z natury rzeczy, były ekspresywne. Zastrzegam, że nie uwzględniam (jako że występują w charakterze określeń klasyfikujących a nie wartościujących): kilkunastu nazw stylów muzycznych (rap, dance, hip-hop itd.) oraz uprawiających je muzyków (typu: raper, rocker), przymiotników w rodzaju amerykański, angielski, niemiecki itd. Ponadto wliczam do określeń wartościujących cząstki super-, ekstra-, mega-, pojawiające się przy analizowanych wyrazach, oraz ekspresywne derywaty (np. wspomniany hicior).
Generalne założenie analizy brzmi: jeżeli napotykamy wiele terminów związanych z daną problematyką, to znaczy, że redakcja poświęca jej sporo miejsca (co jest oczywistością), ale im więcej spośród tych terminów w wypadku użycia w tekstach podlega wartościowaniu, ekspresywizacji, dodatkowemu uszczegółowieniu - tym bardziej redakcja zna się na problematyce, nią się interesuje i tym bardziej uważa ją za istotną, ciekawą dla swego odbiorcy. Przykładowo, jeśli napotkamy na łamach znaczną ilość wyrazów typu: „melodia”, „piosenka”, „utwór”, świadczy to, że pismo dużo pisze o muzyce; jeśli zaś dużo określeń typu „szybki...”, „wolny...”, „melodyjny...”, „dodekafoniczny... („utwór”), „cudna...”, „prosta...”, „wpadająca w ucho...” („melodia”, „piosenka”) - to znaczy, że pismo w istocie się tą problematyką interesuje, bo dziennikarze starają się oceniać, a swoje sądy precyzować, uzasadniać.
I tak, ze spraw najogólniejszych, widać, że Bravo więcej miejsca poświęca muzyce niż muzykom, gdyż stosunek ilościowy wyrazów w rubrykach IA+IIA do IC+IIC wynosi 444 do 584, ale bardziej zna się na muzykach i się nimi interesuje (spośród 444 - czwarta część oznaczeń jest uszczegóławiana ), niż na muzyce ( spośród 584 - tylko około 1/5). Najmniej miejsca poświęca reakcji odbiorców (E) - ale najstaranniej ją określa (połowa wyrazów dodatkowo waloryzowana). W sposób umiarkowany i dość stereotypowo traktuje przyczyny, dla których i autor, i dzieło są tym, czym są (B i D). O autorach i dziełach dwa razy częściej się mówi w polszczyźnie standardowej, niż stylizując wypowiedź na gwarę młodzieżową (I, II), ale to w wypowiedziach sformułowanych z użyciem stylizacji powinniśmy szukać odpowiedzi na interesujące nas pytania (tu: 1/3 oznaczeń uszczegóławiana, waloryzowana lub ekspresywna, w wypowiedziach utrzymanych w standardzie - tylko 1/7).
W dalsze szczegóły można wniknąć, zbadawszy proporcje między grupami słów o zbliżonym znaczeniu. Na przykład jakie cechy dzieł muzycznych najbardziej redakcję interesują? - Przede wszystkim te związane z ich popularnością i modą na nie (przebój, rewelacja, hit, hicior; w sumie (97[26]) - tzn. 1/4 oznaczeń jest uszczegóławianych), w mniejszym stopniu - ich cechami jako dzieł (piosenka, utwór, nagranie, wykonanie, kompozycja, kawałek, numer, materiał, projekt; w sumie: (215 [45]) - około 1/5), choć oczywiście tą grupą wyrazów dziennikarze posługują się częściej. Podobnie nie talenty i umiejętności a pozycja społeczna muzyka bardziej interesuje omawiany dwutygodnik (śpiew, gra, głos, wokal, wokalista, artysta, mistrz, talent; w sumie (165 [31]) - w tym 1/5 oznaczeń o staranniejszym charakterze, sukces, kariera, szansa, gwiazda, idol ; w sumie (110 [24]) - nieco mniej niż 1/4). A na przykład proporcja między ilością wystąpień i sposobami używania wyrazów: utwór i wersja (tudzież zupełny brak wyrazu „dzieło”) świadczy o niewielkiej oryginalności muzyki, którą interesuje się pismo.
Oczywiście dany problem najprecyzyjniej rozstrzygnąć można, dopiero wniknąwszy w znaczenie słów określających zjawisko i naturę cech dodatkowo mu przypisywanych.
A więc dlaczego idol (gwiazda) jest idolem (gwiazdą) i tyle znaczy dla fana?
Otóż na pewno nie dla tego, że jest nosicielem i twórcą wartości estetycznych - artystą, skoro na 33 użycia słowa artysta tylko 2 wskazują na jakąś wyjątkowość tego zawodu (Missy jest silną kobietą i podziwiam ją jako artystkę; Twoja firma fonograficzna chce promować Ciebie za granicą. Co oznacza to dla ciebie jako artystki?), następnych 5 przypisuje mu jakieś cechy powiązane z wartościami lub specyficzne dla sztuki (młody artysta, znana na całym świecie artystka, artyści sceniczni, najlepsza artystka ubiegłego roku prawdziwy artysta), natomiast w reszcie przypadków to słowo standardowe, a czasem nawet (w 6 wypadkach) używane tylko jako mechaniczny zastępnik imienia stosowany, aby uniknąć zbyt dużej ilości powtórzeń (złe zdrowie artystki; na każdym postoju artystka kupowała słodycze). Również nie dlatego, że jest sprawnym zawodowym muzykiem - wokalistą, bo słowo wokalista jest jeszcze mniej szanowane (aż 14 razy powtarza się w kontekstach zupełnie nie związanych z muzyką, typu: „[...] zjemy sobie obiadek. Chodźcie za mną", zarządziła wokalistka - więc stosunkowo często bywa zdeaksjologizowane. Choć oczywiście nie zawsze, bo można zaistnieć jako wokalistka (a tak w ogóle, to wokalistka może być: nastoletnia; młoda, utalentowana i całkiem ładniutka; zakręcona , a wokalista: młody, sympatyczny, utalentowany, wzruszony, nowy, doskonały, znakomity). Słabość aksjologii estetycznej w Bravo można by pokazywać na jeszcze innych przykładach określeń muzyków - generalnie, możliwości muzykologiczne czasopisma nie przekraczają, jak sądzę, poziomu przeciętnej podstawówki.
Jeśli więc gwiazdy i idole nie wabią młodych ludzi możliwością obcowania z tajemniczym i pięknym światem sztuki (o innych możliwościach - np. ideologicznych, politycznych, religijnych itd. - oczywiście nie ma mowy) - to czym? Zgodnie z wyznaczonym wcześniej kierunkiem odpowiedzi poszukamy w znaczeniach wyrazów grupy IIA.
Więc wabią obcowaniem z „gwiazdą” - postacią romantyczną i tajemniczą (kapryśne i niedostępne gwiazdy; oko w oko z gwiazdą). Słowo gwiazda jest po części odpowiednikiem słowa artysta. Jego brzmienie, ze względu na synonim, budzi określone konotacje, niekiedy wykorzystywane w językowych żartach (Gwiazdka z Gwiazdami) i wytartych frazeologizmach (wschodząca gwiazda); to znaczenie umacniają częste epitety w rodzaju: wielki, największy, wspaniały, znany, derywaty: megagwiazda, supergwiazda. Ale z drugiej strony gwiazda to tyle, co ktoś wyróżniający się w określonej dziedzinie (gwiazda rapu, muzyki pop, show-businessu, dance, disco-polo) czy na danym terenie (amerykańska, polskiej sceny muzycznej) lub przynależący do instytucji (największe gwiazdy, m.in. z firmy fonograficznej Polygram). Bycie pierwszym, popularnym jedynie w zbyt małej grupie wyklucza bycie „prawdziwą gwiazdą” (swego rodzaju gwiazdy kultowego ruchu straight edge ). Po trzecie gwiazda, to po prostu solista (wystąpić jako gwiazda, W następnej piosence gwiazdą była Maite), ktoś przyciągający w danej chwili uwagę, grający główna rolę. Na omawianych łamach znaczenie pierwsze nie zdarza się często - a „gwiazdą” w znaczeniu trzecim praktycznie każdy może zostać przy jakiejś okazji (np.: „gwiazda prywatki”) .
Po drugie - nęcą obcowaniem z „idolem”. Teoretycznie idol może oznaczać „bożyszcze” - kogoś wyjątkowego, kto ma niepowtarzalne cechy, predestynujące go do tego, aby nim być, ale to znaczenie wystąpiło tylko raz (słynny rockman Billy, idol i aktor w...). W pozostałych wypadkach idolem jest się zawsze „dla kogoś” (Michael Jackson i jego bracia są naszymi największymi idolami; Jeżeli ktoś z was szuka informacji o swoim idolu, wasi idole;) i najczęściej jest nim, bo zainteresowana się w nim „buja”. I znowuż ten wysoki tytuł może należeć się w zasadzie każdemu, bo każdy może zostać dla kogoś idolem (W tym miejscu możesz przykleić zdjęcie swojego idola [...] A tak w ogóle, zamiast idola możesz wkleić zdjęcie swojej sympatii; Tuż obok ciebie jest ktoś równie interesujący jak twój idol).
Można więc stwierdzić, że przykłady artysty, gwiazdy i idola dowodzą, iż nawet używając (i to bardzo chętnie) słów kojarzących się z wartościami elitarnymi i niedostępnymi dla ogółu, dziennikarze Bravo zwykli wprowadzać te słowa w konteksty, które im ze znaczeń skutecznie usuwają owe wysokie wartości.
Po trzecie - kuszą obcowaniem z kimś bliskim: z kolegą, facetem, kumplem, kolesiem, koleżanką, chłopakiem, chłopcem, dziewczyną, a na dodatek prawie takim samym jak czytający o nim nastolatek. Bo różni się on od tegoż nastolatka w zasadzie tylko miejscem gdzie mieszka ( piątka chłopaków z Orlando) i przynależnością do danej wąskiej i znanej grupy (Piątka uroczych dziewczyn z Taboo; Dziewczyny z Orange), ale żadnych cech, których ten nastolatek nie ma lub nie mógłby mieć - nie posiada. Jeśli więc któryś z muzyków jest facetem, to: eleganckimi, w gustownej fryzurze, niesłychanie radosnym, z ogromnym poczuciem humoru, pogodnym., a jeśli chłopcem - to: cudownym, bardzo przystojnym, we wszystkim wyglądającym super, naprawdę miłym, naszym, utalentowanym i przystojniakiem . A piosenkarki, jeśli są dziewczynami, to: robiącymi furorę; przypominającymi dziewczynę z armii; dumnymi z tego, że są normalnymi dziewczynami, które mocno stoją nogami na ziemi; wysokimi; jak każda dziewczyna; o zielonych oczach i brązowych włosach; uroczymi; blondynkami; brunetkami z długimi włosami, ubranymi jak na rodeo; zakręconymi; niegrzecznymi; pełnymi seksapilu; ładnymi; wyglądającymi naprawdę bosko; a w końcu - „czyimiś dziewczynami” (sukces mojej dziewczyny).
Przedstawiona wyżej analiza moim zdaniem dowodzi nie tylko tego, że Bravo jest takim czasopismem muzycznym, które interesuje się muzyką jedynie jako zjawiskiem towarzyskim. Chodzi o to, że pod pozorem informowania o niezwykle ważnych, światowych zjawiskach z dziedziny kultury Bravo pokazuje młodym ludziom, w charakterze obiektów najwyższego szacunku... ich samych ***6/, ich własne lustra. Oczywiście nieco podretuszowane (wymienione cechy są prawie wyłącznie pozytywne), schematyczne, ukazane w atrakcyjnych sytuacjach i odziane w egzotyczne stroje ***7/. Gdyby media rzeczywiście mogły w skali masowej kształtować nastroje swoich odbiorców - czytelnicy tego pisemka charakteryzowaliby się wyjątkowo dobrym humorem, gdyż mieliby wrażenie, że dla osiągnięcia sławy i powodzenia wystarczy tylko być takim, jakim się jest (i trochę szczęścia). Nie może także niczego swoich czytelników nauczyć (np. obcowania ze sztuką), bo musiałoby zaopatrzyć swoich bohaterów w cechy, których wykształcenie w sobie kosztuje sporo wysiłku. Czy szkodzi to, czy pomaga młodym ludziom ?- Pytanie to pozostawiam bez odpowiedzi. Zależy, kim chcielibyśmy ich widzieć.

PRZYPISY:

1/. Dane według: Dziki S., Chorązki W., Maczuga J., Płaneta P., „Katalog mediów polskich 1998”, Kraków 1998.
2/. Wedle redakcji Bravo przeznaczone jest dla dwóch grup czytelników: w wieku 11-14 i 15- 19 lat. Zob.: Karolina Prewęcka, „Wiecznie młody. Jerzy Szulwic rozszerza koncepcję Bravo”, Media i Marketing nr 20/1999 s.35.
3/. Wszystkie przykłady zaczerpnięto z numerów Bravo: 22 (październik 1998), 26 (grudzień 1998), 5 (luty-marzec 1998).
4/. W tzw. „fotostory” z numeru Bravo 22 (październik 1998) znalazła się scena pobicia głównego bohatera - Gila, niemieckiego nastolatka - wokalisty grupy Round'n'Round (w charakterze bohatera „fotostory” występowała osoba autentyczna). W niewiele tygodni później pobito Andrzeja Lamperta, będącego w podobnym co Gil wieku wokalistę grupy Boom Box. Czyżby działanie mediów na rzeczywistość? A może przypadkowa zbieżność?
5/ Słownictwo pism młodzieżowych (w tym Bravo), swoistą dla nich metaforykę i chwyty perswazyjne omówiono w publikacji: Wojciech Kajtoch: „Odlotowe bez dwóch zdań! Kultura języka, stylu, perswazji w czasopismach dla młodzieży” w: Zeszyty Prasoznawcze 1999/3-4, s. 79- 102; tam znajduje się bibliografia pozycji pomocnych w pisaniu i niniejszego tekstu. Referat tu prezentowany powstał na marginesie prac nad językiem czasopism dla młodzieży prowadzonych w Ośrodku Badań Prasoznawczych Uniwersytetu Jagiellońskiego pod kierownictwem prof. dr hab. Walerego Pisarka i wykorzystuje niektóre ich rezultaty. Porównaj także referat Wojciecha Kajtocha, Jacka Kołodzieja i Pawła Płanety pt. „Językowe obrazy świata w prasie dla młodzieży” wygłoszony na III Forum Kultury Słowa (Białystok 30 IX - 2 X 1999) - w druku.
6/. Ten komunikat jest rozrzucony po łamach, ale podany wprost. Równocześnie metaforyka i inne środki perswazji ukrytej wprowadzają w umysł czytelnika pism typu Bravo, Popcorn itd. komunikat nieco inny, w rodzaju: „Idol jest bogiem niosącym mi wolność” (patrz podrozdział „I aby nie musieć przekonywać” artykułu: „Odlotowe bez dwóch zdań! Kultura języka, stylu, perswazji w czasopismach dla młodzieży”). W rezultacie, oba rodzaje komunikatów działające razem muszą zmierzać w stronę wywołania u czytających wrażenia: „Jestem taki jak idol, wolny i doskonały (więc nie muszę ponosić wysiłku, by stać się kimś innym)”.
7/. Istnieją zasadniczo dwa typy portretów artystów prezentowane w Bravo. Wokaliści polscy (np. Andrzej Lampert, Reni Jusis, Natalia Kukulska) przedstawiani są przeważnie jako dobre i grzeczne dzieci (zwykle obok występują ich mamy, charakterystyczny jest także motyw pluszowych zabawek), z życiem uczuciowym ujmowanym na sposób romantyczny. Wokaliści obcy przedstawiani są jako skandaliści, z częstym motywem pijaństwa, narkomanii (ale zawsze - byłej). Por. następujące fragmenty:
- Wokalista po słynnych przejściach z alkoholem i narkotykami znowu jest w pełni sił.
- Kiedy pierwszy raz usłyszałem hip hop, myślałem że znów zacznę brać narkotyki, ale teraz już uwielbiam tę muzykę - i to bez narkotyków.
- A Bon? Stoi gdzieś obok św. Piotra z nieodłączną butelką piwa, cieszy się z sukcesu przyjaciół i rozgląda za pięknymi anielicami
.[o zmarłym idolu].
Na miejscu okazują się też być pytania o szczegóły intymne (typu: czy Mel B. Jest w ciąży bo zapomniała połknąć pigułkę ?) i nieprzyzwoite aluzje. Por. relację o głosach dobiegających z garderoby jednej ze Spice Girls: [słychać z niej] komendy wydawane donośnym dziewczęcym głosem: "Wstrzymaj się Jimmy! Nie, opanuj się, zepsujesz mi moją fryzurę! Przynieś mi lepiej szklankę mleka, umieram z pragnienia!" lub znaczącą przerwę w zdaniu: Krok po kroku, tancerki pokazują fanom... ...jak należy tańczyć letni hit "Bailando" (ciekawe, co by jeszcze mogły pokazać!). Nagminne jest zwracanie uwagi na walory wyglądu artystek. Zdarzają się też pomysły zgoła perwersyjne jak mieszanie elementów dziecinności i wyzywającej seksualności występujące w image'u dziewcząt z zespołu Vengaboys, starannie, z dziennikarskim obiektywizmem, zaprezentowanym i oddanym na łamach (Bravo 5 luty-marzec 1998).
Ta dwoistość wydaje się być funkcją swoistego charakteru pisma-kalki (część materiałów zapewne sporządzonych jest na Zachodzie, a część - tylko przez redakcję polską, wyłącznie na potrzeby wydania polskiego). A może to echo posiadania dwóch grup czytelniczych?


Uwaga!!!!
Tekst „Fan i idol w Bravo. O pewnych wzorcach zachowań” ukazał się w: Wacław Strykowski [red.] "III Międzynarodowa Konferencja Media a Edukacja", Poznań 2000, UAM w Poznaniu, Zakład Technologii Kształcenia, Wydawnictwo eMPi2, ss. 688; tu s. 145-156;