Wojciech Kajtoch Homepage





Wstęp

Introduction to Solaris

Historia Literatury Polskiej

Historia Literatur Obcych

Językoznawstwo Prasoznawcze

   Fan i Idol
   Problem warunków...
   Czasopisma...
   Rola języka
   Jezyk graczy
   Młodzież edukuje..
   Świat prasy...
   Co to jest zin?
   Językowy...


O Poezji

Życiorys

Spis Publikacji
Wojciech Kajtoch

Problem warunków rozwoju języków mniejszości.

Idea euroregionów ma między innymi ułatwić wzajemne kontakty między przedstawicielami narodów zamieszkałych w graniczących ze sobą krajach. Ponieważ granice polityczne nie pokrywają się z etnicznymi, niejednokrotnie naród posiadający własne państwo - w państwie sąsiednim stanowi mniejszość (należy także pamiętać, że nie wszystkie europejskie narody lub grupy etniczne mają w tej chwili własne państwa). Jest zatem oczywiste, że naprawdę dobrosąsiedzkie stosunki nie są możliwe w sytuacji istnienia jakiejkolwiek dyskryminacji. Także dyskryminacji językowej. Polega zaś ona nie tylko na utrudnianiu posługiwania się językiem mniejszości. Za jej przejaw może być uznane niestwarzanie językowi danej mniejszości takich samych warunków rozwoju, jakie ma w danym państwie język większości.

1. Jak języki się rozwijają

O możliwościach rozwoju języka mniejszości narodowej ***1/ lub etnicznej decydują liczne czynniki pozajęzykowe i językowe.
Do pierwszych należą: liczebność i stan zorganizowania samej mniejszości; to, czy za daną mniejszością stoi jakieś narodowe państwo, mogące pomóc w utrzymaniu i rozwoju języka; ewentualna pomoc sprzyjającego danej nacji Kościoła (mogli na nią liczyć mieszkający w Polsce, na karpackich i pobliskich terenach, Ukraińcy i Łemkowie, natomiast trudniej było Słowakom ***2/). Istotną rolę pełnią prawne gwarancje i faktyczne warunki rozwoju języków mniejszościowych, istniejące w państwie, gdzie zamieszkuje dana mniejszość.
Drugi zespół czynników to uwarunkowania socjolingwistyczne. Może zaistnieć przypadek narodowości, która - posiadając określoną świadomość narodową - nie posługuje się swoim językiem narodowym na co dzień, gdyż albo zatraciła jego znajomość, albo od dawna lub zawsze posługiwała się w życiu codziennym dialektami innych języków (w przypadku polskich Słowaków - gwarami spisko- orawskimi). Uczy się go zatem. Drugi, częstszy przypadek zachodzi, gdy przedstawiciele mniejszości uczą się w szkole danego języka w odmianie ogólnej, na co dzień posługując się jego gwarą (część zamieszkałych w Polsce Ukraińców). Trzeci - to ta sytuacja, kiedy dotychczasowa gwara albo zyskuje, albo niedawno zyskała rangę języka (etnolektu) ogólnego (Łemkowie) ***3/, bądź pozostaje prymarnym językiem grupy, nie osiągnąwszy charakteru języka skodyfikowanego (Romowie) ***4/.
Ale to już zależy od wewnętrznych czynników rozwojowych danego języka, a więc trzeciego uwarunkowania rozwoju. Najkrócej mówiąc, o kondycji danego języka decyduje zakres jego używania: najwęższy w przypadku języków martwych (znanych specjalistom i wąskim kręgom, używanych wyjątkowo, np. w ramach rytuału, czy jako język wewnętrzny instytucji - jak dzisiejsza łacina), dość wąski (języki domowe i życia codziennego, jak polszczyzna do XV wieku), pełny - w wypadku języków skodyfikowanych, używanych i potocznie, i do oficjalnych wystąpień w mowie czy na piśmie, w każdej możliwej dziedzinie ludzkiej aktywności. Największe znaczenie mają języki międzynarodowe - dziś np. angielski.
Na interesujących nas terenach używane są języki na różnych etapach rozwoju. Mamy przypadek romani, który dopiero co zaczął w Polsce istnieć na piśmie, daleki jest więc od kodyfikacji i pełni rolę wyłącznie języka codziennego porozumiewania się (przy czym nic nie zagraża jego funkcjonowaniu). Z kolei pierwsze możliwości kodyfikacyjne mogą zaistnieć dopiero wtedy, gdy język stanie się językiem pisanym i służyć zacznie jako platforma porozumiewania się różnych odizolowanych grup danej społeczności (wprowadzenie na większą skalę do środków komunikowania masowego). Choćby wstępna kodyfikacja stwarza następnie możliwość wprowadzenia danego języka do szkoły, co znakomicie zwiększa liczbę posługujących się nim i sprzyja przetrwaniu. O to dziś walczy część Łemków (na razie nauka szkolna tego języka jest prowadzona w niespełna 10 szkołach podstawowych ***5/). Następnym progiem jakościowym rozwoju jest przejście od roli języka wyłącznie nauczanego - do roli języka nauczania. Spośród mniejszości narodowych zamieszkałych m.in. na karpackich i przykarpackich terenach Polski, szkolnictwo z narodowymi językami wykładowymi posiadają w tej chwili Ukraińcy i Słowacy.
Pełnię rozwoju języka (ze względu na rozwój wszystkich warstw leksykalnych) przynieść może dopiero nieskrępowane używanie go w instytucjach naukowych, gospodarczych, administracyjnych. Te z polskich mniejszości narodowych, których język jest językiem urzędowym ościennych państw, mogą bez skrępowania korzystać z jego form stworzonych gdzie indziej, aczkolwiek pozbawione są należytych możliwości współkreowania tego rozwoju. Gorzej jest z tymi mniejszościami, które własnych państw nie mają (Łemkowie). Pewnym surogatem jest w tym wypadku rozwój literatury, która przez kreację zastępuje możliwości realne.

2. Ku czemu zmierzamy

Wizję pozbawionego dyskryminacji narodowościowej (w tym - językowej) europejskiego ładu zawierają m. in. Konwencja Ramowa Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych (luty 1995) oraz Europejska Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych (dokument Rady Europy z 1992 r.). Pierwszy z dokumentów (przez Polskę podpisany lecz nie ratyfikowany) poza wskazaniem na problemy podstawowe (np. wolność od dyskryminacji, równość wobec i jednakowa ochrona ze strony prawa, popieranie pełnej i rzeczywistej równości ekonomicznej, społeczno-politycznej i kulturalnej, zachęta do współpracy transgranicznej, dialogu międzykulturowego, zakaz asymilowania wbrew woli lub zmieniania proporcji narodowościowych na danym obszarze itd.), zobowiązuje państwa-sygnatariuszy do wspierania tworzenia „warunków koniecznych do utrzymywania i rozwijania przez osoby należące do mniejszości narodowych ich kultury, jak również zachowania zasadniczych elementów ich tożsamości, to jest ich religii, języka, tradycji i dziedzictwa kulturowego”. [cz. II, art.5, punkt. 1] ***6/.
To ogólne wskazanie (w tym co się tyczy kwestii istotnych dla rozwoju języka) znajduje rozwinięcie w:
- zobowiązaniu się do zagwarantowania „wolności posiadania własnych opinii oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei w języku mniejszości bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.” [art.9, p.1] oraz do tego, że „osoby należące do mniejszości narodowych będą miały możliwość tworzenia i uży­wania ich własnych środków przekazu”. [art.9, p. 3] - co nie wyklucza oczywiście koncesjonowania;
- zobowiązaniu się do uznania „prawa każdej osoby należącej do mniej­szości narodowej do swobodnego używania, bez jakiejkolwiek ingerencji, jego/jej języka mniejszości, zarówno prywatnie jak i publicznie, ustnie oraz pisemnie.” [art.10, p.1], do stworzenia warunków „które umożliwią używanie języka mniejszości w stosunkach pomiędzy tymi osobami a organami administracyjnymi” [art.10, p.2], do zagwarantowania „prawa każdej osoby należącej do mniejszości narodowej do niezwłocznego poinformowania, w języku dla niego/niej zrozumiałym, o przyczynach jego/jej zatrzymania i o wszystkich oskarżeniach wysuniętych przeciwko niemu/niej oraz do obrony przez niego samego/nią samą w tym języku, także, jeśli to konieczne, przy bezpłatnej pomocy tłumacza” [art.10, p.3];
- w uznaniu prawa do „używania jego/jej nazwiska (patronimika) i imion w języku mniejszości oraz ich oficjalnego uznania” [art.11, p.1], oraz prawa do „umieszczenia [przez członka mniejszości] w jego lub jej języku znaków, napisów i in­nych informacji o charakterze prywatnym w sposób widoczny dla osób postronnych.” [art.11, p.2];
- w uznaniu prawa „osób należą­cych do mniejszości narodowej do zakładania i prowadzenia ich własnych, prywat­nych instytucji oświatowych i szkoleniowych". [art.13, p.1], jak również prawa „każdej osoby należącej do mniejszości narodowej do nauki jego/jej języka mniejszości” [art.14, p.1]. Artykuły 13 i 14 wspominają o zapewnieniu („w ramach systemów oświatowych”) realnych możliwości tej nauki i szerzeniu wiedzy o kulturze i języku mniejszości - „bez uszczerbku dla nauki języka oficjalnego lub nauczania w tym języku” [art.14, p.1].
Sygnatariusze dokumentu obiecują też (ale tylko: „zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także, tam gdzie to stosowne”) „w rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej [...] umieszczać [...] w języku mniejszości, tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania” [art.11, p.3].
Konwencja Ramowa..., do niektórych kwestii odnosząc się szczegółowiej, na ogół jednak formułuje warunki ogólne - na przykład traktując o zapewnieniu prawa do nauki języka, mówi o warunkach nauki zgodnych z danym systemem oświaty, nie wymieniając rodzajów szkół. Te zaś określa Europejska Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych ***7/ (przez Polskę nie podpisana) - zajmująca się szczegółowo kwestiami wolności językowych. Jej zalecenia (łącznie z ogólniejszymi zaleceniami Konwencji) tworzą wizję swego rodzaju „językowego raju mniejszości” - sytuacji, w której jej język będzie miał w danym państwie (na terenie, gdzie mniejszość zamieszkuje - ale także, gdy język nie należy do terytorialnych) takie same prawa (więc i warunki rozwoju) co język większości - na terenie całego państwa.
Rzec można, że gdyby w pełni wprowadzono te dokumenty w życie, przedstawiciel mniejszości miałby oczywiście możliwość i obywatelski obowiązek nauczenia się języka państwowego, ale też - wyjąwszy podróże i prywatne (a w każdym razie nieurzędowe) kontakty z przedstawicielami większości - nigdy nie byłby zmuszony się nim posługiwać, jeśliby nie chciał.
Po urodzeniu, jego nazwisko i imię zostałoby zapisane w brzmieniu oryginalnym i tak pozostałoby w jego dokumentach osobistych. Osiągnąwszy odpowiedni wiek, miałby możliwość zarówno nauki ojczystego języka jak i nauki w tym języku na wszystkich poziomach edukacji - od przedszkola po wyższe studia, nie wyłączając szkół zawodowych i kursów oświatowych dla dorosłych. Nie czułby się obco wśród kolegów „z większości”, gdyż ci uczyliby się o jego języku i kulturze.
W dorosłym życiu, kontaktując się z urzędem (państwowym czy lokalnym) natrafiłby na osobę znającą jego język, a ponadto wszelkie wnioski ustnie czy pisemnie mógłby w tym języku zgłaszać. Formularze, przepisy i urzędowe druki także byłyby przetłumaczone na jego język, a gdyby np. wraz z innymi członkami swojej mniejszości znalazł się w składzie władz lokalnych - mogliby w swoim ojczystym języku np. odbywać zebrania. Znalazłszy się w sądzie - czy to cywilnym, czy karnym, mógłby zażądać prowadzenia postępowania w swoim języku. Ponadto żaden z dowodów (żadne z pism czy zeznań) nie mógłby być przez sąd odrzucony z powodów językowych. W razie potrzeby, członek mniejszości mógłby też przeczytać w języku ojczystym potrzebne kodeksy.
Podobnie w miejscu pracy. Mógłby się podziewać, że umowa o zatrudnieniu zostanie sporządzona w jego języku, jak również wszelkie regulaminy, instrukcje itd. Nikt nie mógłby mu zabronić używania w pracy swojego języka. Załatwiłby też z jego pomocą sprawę w banku czy w szpitalu.
W czasie wolnym bez kłopotów sięgnąłby nie tylko po gazetę w swoim języku - chcąc go posłuchać mógłby włączyć radio czy odpowiedni kanał w telewizji; do dyspozycji miałby także książkę, film w swojej wersji językowej, jak również inne formy aktywności kulturalnej. Na koniec, nie czułby się obco w swojej miejscowości - miałaby nazwę podwójną (w jego języku i oficjalnym); w swojej wsi czy miasteczku widziałby urzędy, ulice i inne miejsca tego wymagające oznaczone tablicami nie tylko w państwowym ale i w jego ojczystym języku.

3. W jakim miejscu jesteśmy?

Wolności językowe obywateli III Rzeczpospolitej Polskiej tworzących mniejszości narodowe zależą od uregulowań prawnych zawartych w ustawodawstwie międzynarodowym, od stanu prawnego wynikłego z traktatów, które Polska zawarła z krajami ościennymi i od dokumentów prawnych o charakterze wewnętrznym ***8/.
Już dawno, na mocy art. 27 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (1966) żaden polski obywatel należący do mniejszości nie może być pozbawiony prawa do posługiwania się własnym językiem. Punkt 19 Dokumentu Końcowego Spotkania Wiedeńskiego KBWE (1989) zobowiązał Polskę do ochrony i „stworzenia warunków na rzecz popierania [m. in.] tożsamości językowej mniejszości”. Na mocy punktu 32 Dokumentu Spotkania Kopenhaskiego Konferencji w sprawie Ludzkiego Wymiaru KBWE (1990) zobowiązaliśmy się przestrzegać praw mniejszości do „swobodnego wyrażania, zachowania i rozwijania swojej tożsamości [m. in.] językowej, [...] bez jakichkolwiek prób asymilacji”.
Na koniec, Deklaracja Praw Osób Należących do Mniejszości Narodowych, Etnicznych, Religijnych i Językowych ONZ (tj. rezolucja 47/135, przyjęta bez głosowania 18 grudnia 1992) nakłada na nas obowiązek aktywnego działania. Wedle art. 1 bowiem: „1. Zadaniem państw jest ochrona egzystencji oraz narodowej, etnicznej, kulturowej, religijnej i językowej tożsamości mniejszości na ich terytorium; państwa dążą do stworzenia warunków dla promocji tej tożsamości”
Kwestię wolności językowych (przynajmniej niektórych) mniejszości regulują zobowiązania międzynarodowe Polski. Umowy dwustronne zawarte z Niemcami, Czechami, Rosją, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą.
Zarówno ogólne dokumenty dotyczące obywatelskich swobód, (np. Konwencja UNESCO w sprawie Zwalczania Dyskryminacji w Dziedzinie Oświaty (1960), Deklaracja Praw Osób Należących do Mniejszości Narodowych, Etnicznych, Religijnych i Językowych ONZ (1992), Dokument Spotkania Kopenhaskiego Konferencji w sprawie Ludzkiego Wymiaru KBWE (1990)), jak i dwustronne traktaty międzynarodowe Polski regulują kwestię nauczania szkolnego języków mniejszościowych.
Umowy dwustronne wspominają także: o prawie do nauki języka ojczystego mniejszości i w języku ojczystym w szkołach państwowych oraz o prawie do zakładania przez członków mniejszości własnych instytucji edukacyjnych, o zagwarantowaniu prawa do używania imienia i nazwiska w brzmieniu języka ojczystego, o możliwości wyznawania i praktykowania swojej religii w języku ojczystym.
Polskie przepisy prawne dotyczące swobód (w tym - praw językowych) mniejszości narodowych są obecnie opracowywane, ale są te swobody gwarantowane w licznych dokumentach o znaczeniu ogólnym. Artykuł 35 Konstytucji stanowi m.in., że: „l. Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji własnej kultury. 2. Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości kulturowej."
Akty niższego rzędu - na razie - regulują od dawna w sposób należyty kwestię nauczania języków mniejszościowych. Już „Ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty” nakładała na szkołę publiczną obowiązek „umożliwienia uczniom podtrzymywania poczucia tożsamości narodowej, etnicznej językowej i religijnej”, a w szczególności nauki języka.... przy czym nauka ta odbywać się może w „osobnych grupach, oddziałach, szkołach", „grupach, oddziałach, szkołach z dodatkową nauką języka oraz własnej historii i kultury", „w międzyszkolnych zespołach nauczania", „na wniosek rodziców". Mocne podstawy prawne nie muszą jednak oznaczać wystarczających nakładów. Stąd - mimo rozwoju szkolnictwa mniejszości w Polsce - ich członkowie mogą obecnie liczyć raczej na naukę języka ojczystego a nie naukę w języku ojczystym i to nie wszędzie. Nowe problemy stworzyć też musi wdrażanie niedawnej reformy edukacji.
Zasadniczo jest możliwe posługiwanie się przez zainteresowanych językiem obcym (przez tłumacza) w polskim sądzie - jeśli podsądni lub świadkowie nie znają języka polskiego. Rozwijają się bez przeszkód mniejszościowe media.
Prawo do rejestracji imienia i nazwiska według zasad pisowni języka ojczystego jest zawarte w projekcie „Ustawy o mniejszościach narodowych”, a ponadto jest ponoć już powszechnie przestrzegane ***9/. Mniejszości posiadają też w Polsce własną prasę, audycje m.in. w języku ukraińskim nadawane są w radiu i TV.
Uregulowania prawnego i praktycznego wdrożenia wciąż jednak wymagają:
1. Zagwarantowanie prawa do posługiwania się językiem ojczystym w kontaktach z urzędami (dopuszczenie języków mniejszości jako pomocniczych do urzędów państwowych).
2. Kwestia dopuszczenia do publicznego i oficjalnego używania nazw miejscowości, ulic i oznaczeń topograficznych w językach mniejszości na terenach, gdzie mniejszości owe stanowią znaczny procent ludności.
Wprowadzenie tzw. języków pomocniczych administracji przewidywał jeden z projektów „Ustawy o języku polskim” ***10/. Nie doszło jednak do tego. Przeciwnie - po uchwaleniu przez Sejm ustawa ta mało co nie stała się przeszkodą w rozwoju języków mniejszości - dopiero Senat wprowadził do jej tekstu poprawkę: „Ustawa nie narusza [...] praw mniejszości narodowych i grup etnicznych” ***11/. Bez niej niektóre sformułowania Ustawy... (np. „Podmioty wykonujące zadania publiczne w Polsce dokonują wszelkich czynności urzędowych w języku polskim, chyba że przepisy szczegółowe stanowią inaczej” [art.4, p.1] ***12/, „Posługiwanie się w obrocie prawnym w Polsce wyłącznie obcojęzycznymi określeniami, z wyjątkiem nazw własnych, jest zakazane” [art.4, p.1]) mogłyby być interpretowane niekorzystnie dla językowych swobód mniejszości.
Jako dziedziny publicznej działalności w językach obcych Ustawa określa: „obcojęzyczne dzienniki, czasopisma, książki”, „szkoły wyższe, szkoły i klasy z obcym językiem wykładowym”, oraz „działalność naukową i artystyczną” [art.10] - co w odniesieniu do mniejszości stanowi potwierdzenie jej praw już nabytych.
Dalszemu rozwojowi językowych swobód mniejszości zamieszkałych w Polsce zdaje się sprzyjać jedynie punkt 2 artykułu 9 („Nazwom i tekstom w języku polskim mogą towarzyszyć wersje w przekładzie na język obcy..."). Może on stwarzać prawna podstawę dla umieszczania (w trybie rozporządzenia ministra administracji) dwujęzycznych (a więc i w językach mniejszości) napisów w „urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczonych do odbioru publicznego” [art.9, p.1].
Rozwiązanie obu wyszczególnionych wyżej kwestii, jak również całościowe uregulowanie prawne wolności językowych mniejszości narodowych i etnicznych zamieszkałych w Polsce nastąpi więc dopiero w momencie uchwalenia „Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych” (w 1998 roku sejmowa Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych podjęła w tej sprawie inicjatywę ustawodawczą). Znany mi jeden z projektów ***13/, wymienia następujące swobody i prawa językowe oraz środki służące ich realizacji:
- „dostęp do informacji w języku ojczystym, jej rozpowszechniania i wymia­ny oraz posiadania własnych środków masowego przekazu”;
- „używanie imion i nazwisk w brzmieniu języka ojczystego”;
- „wyznawanie i praktykowanie swej religii oraz prowadzenia oświatowej działalności religijnej w języku ojczystym”;
- używanie języków mniejszości jako języków pomocniczych w urzędowaniu organów władzy publicznej;
- „prawo do rejestracji w aktach stanu cywilnego i dokumentach tożsamości imienia i nazwiska zgodnie z zasadami pisowni języka ojczystego (przy czym „W przypadku wpisu w alfabecie niełacińskim obowiązuje rów­noczesny zapis fonetyczny w alfabecie łacińskim”);
- zatrudnianie w organach administracji publicznej „osób znających w mowie i piśmie język mniejszości”;
- stosowanie w określonym języku mniejszości „nazw [...] miejscowości, ulic oraz mających w nich siedzib organów władzy publicznej” na terenach określonych w urzędowych spisach;
- zapewnienie „urzędowych tłumaczeń podstawowych aktów prawnych na określone języki mniejszości”;
- brak ograniczeń dla umieszczania „znaków, napisów i innych informacji o charakterze prywatnym w języku niepaństwowym”;
- „nauczanie w języku ojczystym lub nauka języka ojczystego” w szkołach publicznych;
- emitowanie programów radia i telewizji „w językach mniejszości zamieszkałych w Rzeczy­pospolitej Polskiej”.


Przypisy

***1/ Podrozdziały pierwszy i trzeci niniejszego tekstu po części rekapitulują, a po części streszczają niektóre fragmenty mojego artykułu: „Języki mniejszości narodowych w Polsce”, w: Walery Pisarek [red.]: „Polszczyzna 2000. Orędzie o stanie języka na przełomie tysiącleci”, OBP UJ, Kraków 1999, ss. 279-305;
***2/ Na ten temat patrz: Józef Ciągwa: „Słowacka mniejszość narodowa w Polsce w latach 1920- 1996”, w: Zbigniew Kurcz [red.] „Mniejszości narodowe w Polsce”, Wrocław 1997, s.181-204 - tu s. 98 oraz Sławomir Łodziński: „Słowacy w Polsce”, w: Bogumiła Berdychowska [red.] "Mniejszości narodowe w Polsce. Praktyka po 1989 roku", Warszawa 1998 (b), s. 231-250 - tu s. 246.
***3/ Na ten temat patrz: Helena Duć-Fajfer: „Łemkowie w Polsce. Łemky w Polszczy”, Lubin 1992; Henryk Fontański: „Najnowsze próby kodyfikacji języka Rusinów karpackich” w: „Współczesne tendencje rozwoju języków słowiańskich" t.1, Katowice 1994, s. 56-60; Janina Fras: „Współczesny status etnolektu łemkowskiego” w: „Acta Universitatis Wratislaviensis" Nr 2049, Politologia XII, Wrocław 1998, s. 156-163.
***4/ Por.: Adam Bartosz: „O sytuacji politycznej i społecznej Romów”, „Przegląd Powszechny” 1993/11, s. 283-295; Adam Devlesquero: „Romska twórczość w monografii”, „Rrom p-o drom” 1998/9-10.
***5/ Wiadomość z (napisanego z upoważnienia Zarządu Stowarzyszenia „Ruska Bursa” w Gorlicach i Zarządu Głównego Stowarzyszenia Łemków w Legnicy)listu dr Heleny Duć-Fajfer i p. Mirosławy Chomiak do autora tego opracowania.
***6/ Tekst Konwencji cytuję wg tekstu zamieszczonego w publikacji: Piotr Bajda, Sławomir Łodziński [red.] „Ochrona praw osób należących do mniejszości narodowych”, Warszawa 1995, Helsińska Fundacja Praw człowieka ss. 239 - tu: 89-98.
***7/ Zamieszcza ją w przekładzie Marka Antoniego Nowickiego zarówno przywoływana publikacja P. Bajdy i S. Łodzińskiego (s. 71-88), jak i książka Beaty Klimkiewicz, Jana Piekły, Stefana Wilkanowicza: "Konflikt czy współdziałanie. Media a problemy mniejszości", Kraków 1996 ss. 135 (s. 84-102).
***8/ Wymieniają je, cytują, przedrukowywują następujące informatory i zbiory dokumentów: Sławomir Łodziński, Piotr Bajda [red.]: "Ochrona praw osób należących do mniejszości narodowych", Warszawa 1995; Bogumiła Berdychowska, Paweł Kazanecki, Piotr Madajczyk, Dariusz Szamel, Łucja Wierzycka: "Mniejszości narodowe w Polsce. Informator 1994", Warszawa 1995. W tej chwili najpełniejszą analizą prawnej sytuacji mniejszości narodowych w Polsce jest praca Sławomira Łodzińskiego: "Przekroczyć własny cień. Prawne, instytucjonalne oraz społeczne aspekty polityki państwa polskiego wobec mniejszości narodowych w latach 1989-1997", w: Bogumiła Berdychowska [red.] Mniejszości narodowe w Polsce. Praktyka po 1989 roku", Warszawa 1998, s. 11-82.
***9/ Por.: Sławomir Łodziński: "Przekroczyć własny cień. Prawne, instytucjonalne oraz społeczne aspekty polityki państwa polskiego wobec mniejszości narodowych w latach 1989-1997", w: Bogumiła Berdychowska [red.] Mniejszości narodowe w Polsce. Praktyka po 1989 roku", Warszawa 1998, s. 11-82; tu s. 72.
***10/ Spodziewano się tego dość powszechnie. Patrz np. "Mniejszości narodowe" (materiał przygotowany w Departamencie Kultury Mniejszości Narodowych 4 maja 1998 - maszynopis w moim posiadaniu) oraz przywoływaną wyżej pracę Sławomira Łodzińskiego, s. 73.
***11/ Cytuję wg tekstu: „UCHWAŁA SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 5 sierpnia 1999 r. w sprawie ustawy o języku polskim” - maszynopis w moim posiadaniu.
***12/ Tu i dalej cytuję wg tekstu: „USTAWA z dnia 22 lipca 1999 r. o języku polskim. Tekst ustawy przekazany do senatu zgodnie z art. 48 regulaminu Sejmu” - maszynopis w moim posiadaniu.
***13/ Projekt cytuję i relacjonuję wg tekstu pt.: „Ustawa o prawach osób należących do mniejszości narodowych i etnicznych (projekt)”, zamieszczonego w publikacji: Piotr Bajda, Sławomir Łodziński [red.] „Ochrona praw osób należących do mniejszości narodowych”, Warszawa 1995, Helsińska Fundacja Praw człowieka ss. 239 - tu: 164-170. Wersję nowszą pt. „Ustawa o prawach osób należących do mniejszości narodowych i etnicznych” streszcza Sławomir Łodziński. Por.: S. Łodziński: "Przekroczyć własny cień. Prawne, instytucjonalne oraz społeczne aspekty polityki państwa polskiego wobec mniejszości narodowych w latach 1989-1997", w: B. Berdychowska [red.] Mniejszości narodowe w Polsce. Praktyka po 1989 roku", Warszawa 1998, s. 11-82; tu s. 37-40.

UWAGA!!!

Tekst „Problem warunków rozwoju języków mniejszości” ukazał się w: Wojciech Furman i Kazimierz Wolny-Zmorzyński [red.] „W kręgu euroregionów. Rola mediów w komunikowaniu międzykulturowym na przykładzie euroregionu Karpaty”, TP S.A. - TV Rzeszów, Kraków - Rzeszów 2000, ss. 254; tu: s. 219-230;